Mecz Real Betiz-Athletic Bilbao (Staroń Michał)

Betis-Athletic to zawsze klasyka. Od pierwszych oficjalnych i przyjacielskich starć z drużyną Rojiblanco, w latach 20. i 30. XX wieku, pomiędzy obydwoma klubami ukształtował się nurt wzajemnej sympatii.

Athletic Club został założony w 1898 roku i grał w każdym sezonie, w sumie 90, w Primera Division. Byli mistrzami ligi 8 razy i mistrzami pucharu 23.

Pierwsza wizyta Athletic na boisku Betis miała miejsce 6 stycznia 1932 roku w towarzyskim meczu, który został rozegrany z okazji 25. rocznicy założenia drużyny Betis. Ta wizyta to nie lada wydarzenie, biorąc pod uwagę, że Athletic był w tym momencie najlepszą drużyną w Hiszpanii i po raz pierwszy rusza do gry w Sewilli. W tych latach Betis utrzymywał doskonałe relacje instytucjonalne z klubem Bilbao.

Pierwszym oficjalnym meczem pomiędzy Betis i Bilbao, który zmierzyli się ze sobą, był mecz rozegrany 29 stycznia 1933 r. w 10. kolejce Primera Division, w którym Baskowie wygrali 1-5. Rocasolano II strzelił jedynego gola dla Betisu, a Lafuente, Iraragorri , Unamuno dwukrotnie i Gorostiza zdobyli gole dla Athleticu Bilbao.

W sumie na terenie Betisu odbyło się 65 oficjalnych meczów, podzielonych w następujący sposób: 55 meczów Primera Division (24 zwycięstw Betis, 18 remisów i 13 zwycięstw Athletic) oraz 10 meczów pucharowych (5 zwycięstw Betis, 4 remisy i 1 wygrana dla Athletic).

Z tych 65 meczów 4 rozegrano w Patronato, 5 w Heliópolis, 46 w Benito Villamarín i 10 w Ruiz de Lopera.

Wśród piłkarzy, którzy grali w obu klubach można wymienić Salvadora Arquetę, Beñata Echevarríę, Francisco Quintanillę „Txirri”, Gregorio Heredia, José Mari Garcíę, Juana Cruz Portillę, Roberto Ríosa, Rubéna Bilbao, Manuela Suárez, Victorio Unamuno, Urbano Ruiza, Ustaritz Aldekoatalora i Marcelino Valle. Wśród trenerów Antonio Barrios, Fernando Daucik, Martim Francisco, Rafael Iriondo, Javier Clemente, Luis Fernández i Javier Irureta.

Mecz Real Betis-Athletic Bilbao na którym byłem odbył się w niedzielę 13 marca. Jedynego gola po uderzeniu głową strzelił Borja Iglesias (20′) po świetnym dośrodkowaniu Mirandy, który dał Realowi Betis cierpliwe i zasłużone zwycięstwo nad Athletic, który utrzymuje Verdiblancos w walce o miejsce w Lidze Mistrzów i dystansuje drużynę Bilbao od nadziei na dostanie się do Ligi Europy. Betis zagrał ostatnie dziesięć minut (plus siedem doliczone) w dziesiątkę z powodu wyrzucenia Fekira, któremu Mateu Lahoz pokazał bezpośrednią czerwoną kartkę za odwrócenie się i zareagowanie na prowokację ze strony Muniaina po kolejnym faulu. To wywołało finał pełen napięcia i Athletic Club skoncentrowany na polu Rui Silvy, ale próby wyrównania wyniku meczu przez piłkarzy Kraju Basków okazały się być bezskuteczne.

Po czterech meczach bez zwycięstwa Real Betis powraca z trzema punktami a Athletic Club kontynuuje swoją złą passę podczas wizyty w Benito Villamarín. Jeśli chodzi o ligowe zwycięstwo, lwy nie wygrały od 2017 roku na stadionie Realu Betis.